shavana.flog.pl
Fotoblog
Aparat: Canon - EXIF↓
Model: Canon EOS 1000D
Przysłona: f/3.5
Ogniskowa: 21.0mm
Naświetlanie: 1/80s
ISO: 800
stay one more day
19.02.2012, 22:56:02
Włącz muzykę/film
no i mamy wieczór dnia ostatniego pierwszego tygodnia ferii. kurna, nie wiem jak to się stało no, ale jakoś musiało. to może tak w skrócie. co się działo ?!
14 luty 2012
wstaję i nie wierzę. cóż...idymy do ortodonty ! tak, godzinne okładanie mnie cyckiem przez panią doktor, rozrywanie jamy ustnej itp. ASIA MA DRUTA ! w domu spokojnie oczekuję wiedźmy aż tu nagle....*TRZASK* ! kuuuuuuuuuuuuuuu*wa !!! nie wierzę...zamek poszedł. oklaski dla pani z wąsem, która mi to zakładała. (ona serio ma wąsa) anyway...przychodzi ada *BOOM* kolejny zameczek ! cudnie cudnie. oby tak dalej. mhm ! uwaga ! zaczynamy jeść makaron. *SRU* !!!!! koleeejnyyy ! grrrrrrr.....w każdym razie mam przyjść jutro ona mi to przyklei again. minutę później: ada zjadła makaron, asia zaczyna. potem przyjechał adam. już tłumaczę - adam - były rudej, zakupuje % dla nas, małolatów, bardzo nas lubi, jest niekumaty i większego analfabety w życiu nie widziałam. ostatnio rwie do marty, a him ex ma wąty. choć to nie jej sprawa. mniejsza o tą telenowelę. kupił na co trzeba i głupio by było jakby musiał przyjeżdżać z pobiedzisk tylko po to więc poszliśmy do marty. powiem jedno - san andreas jest zajebiste, ale ja nie umiem kierować tym ludzikiem i wgl niczym więc pozostanę przy oglądaniu. wyszliśmy, a kolega myślał, że jeszcze pójdzie z nami do mnie. NIE MA MOWY! sprytnie i szybko wymyśliłyśmy blef z adą pdt.: 'adam jest taki problem..na 18 załatwiamy zielsko, a koleś nie lubi nieznajomych, generalnie jest nerwowy i wgl.' hahaha długa historia. najważniejsze jest to że uwierzył...serio już bardziej ja kumam niż on. poszłyśmy do mnie. laski zjadły pizzę, ja swoją rano jeszcze bez drutów. cóż, przyniosłam sobie ten 2 kg kartonik herbatników i maczałam w kuble herbaty. puściłyśmy całą WALĘ W TYNKOWĄ play listę, podylałyśmy i nawet nie wiem w jaki sposób i kiedy urwał mi się film oO rzadko co pamiętam. ale z tego co słyszałam rano to EVERYBODY SOBER a ASIA FUCKIN' DRUNK. a to co robiłam po prostu nie nadaje się na publikację. dziękuje.
15 luty 2012
wstałam o 7. kurna ! nie wiem jakim cudem. prawie zero kaca..te śpią jak zabite, a ja o siódmej myję ząbki, jem...sory! mymlam moczone herbatniczki w mleku. cóż...one potem poszły, a ja jakoś do 14 wytrwałam z trzema ruszającymi się zameczkami. przykleiła mi to. i pojechałam do dziadka <3
16 luty 2012
nie wiem co robiłam przez ten dzień. chyba sprzątałam. a nie ! byłyśmy z mamą u babci. dała mi zupę, o dziwo zjadłam bułkę i nawet jednego pączusia...tyle że wszystko krojone w kosteczki. cudownie. o 5 pojechałam do ady kupując przed tem mleko, popychając policjanta, poślizgując się na błocie, wpadając pod samochód (tak wiem. z wielką gracją lecę na autobus:). pan wujek przemo ochrzcił mnie rusztowaniem...właściwie druta. poleciały piękne aluzje i bąki z dupy pana wujka. cóż...:D pani kasia chciała mi przypierdolić za PANIĄ KASIĘ. a pan marek...nie wiem! siedział w kompie. a ada...ada jak ada. no! pan wujek poszedł, pani kasia wcześnie poszła spać, oglądaliśmy telewizję, ada jebła (jak zwykle), potem i pan marek poszedł spajać, a ja dopiero o 5. ząby mnie niemożliwie bolały z resztą leciały kabarety na comedy central :D A MOI STARSI GDZIE ?!?!?! NO NA BALETACH..jak zwykle!
17 luty 2012
pani kasia zrobiła nam kaszuszkę. za co jej serdecznie dziękuję. i siedzieliśmy takie trzy wielkie bahory. duży pan marek, duża bacha i mała zocha jedząc kaszkę mannę z sokiem. jakoś zleciało. po południu do chaty i dokurzanie tego wielkiego wyra po walę w tynkach.
OJCIEC ZNOWU JAKIEŚ BALETY, MAMUSIA U MARYSI. samotnie mi w trzy dupy.
18 luty 2012
co to było ? aha to wczoraj. no tak. spałam do 2 !!! obudziła mnie familiada oO odsypiałam chyba noc u ady. whatever. chodziłam sobie w pidżamce do 4, obejrzałam cudowny pogrzeb whitney. potem się już rodzice zaczynali szykować. KURNA, ZNOWU NA ZABAWĘ ! czy ich popierdzieliło ? w ich wieku latać po całym poznaniu po jakiś tańcbudach?! -.- naszczęście niedługo post. no i cóż. ja nie wiedząc co ze sobą zrobić (chata wolna do 2 no to wprost TRZEBA gdzieś wyjść). no jeszcze lepiej. INTERNET JEBUT... nie działa ! to się nazywa złośliwość przedmiotów martwych. :[ wyszło na to że jadę do ady. popędziłam. wzięłam shishę. przyszła pani kasia. zjadła obiadek i powiedziała że ma ochotę na kasaty. (poznańskie lody) no to cóż...o 22 poszukiwanie otwartej chaty polskiej no i przy tym jak zwykle niezliczone wygłupy. są i kasaty ! zjedliśmy je oglądając jak się pozbyć cellulit. potem shisha w nerwach przed śpiącą panią kasią. no i potem do domu. wzięłam taksówkę bo zanim nocnym bym dotarła to już dawno by rodzice byli. 20 wybuliłam za niedługi przejazd -.- w domu net nadal nie działa no i zostawiłam zapalone światło w pokoju. tak...no to jakieś filmy na lapku + przemycona przez mamę szarlotka <3
19 luty 2012
cóż...dzisiaj nic wielkiego, 12 pobódka, jakoś minęło, do babci, do churcha no i wieczór.
więc...
STWIERDZAM IŻ NIE ZNAM GŁUPSZEJ OSOBY OD SIEBIE SAMEJ !
Komentarze
+ dodaj
shavana
3 miesiące temu
nie pitol. pewnie masz średnią 5.0 :D
skrzypaczka fajniejsza !
shavana:
nie pitol. pewnie masz średnią 5.0 :D
skrzypaczka fajniejsza !
parabole
3 miesiące temu
Ja się nieźle bawię z nauką za to :(
miało być zdjęcie na stole dla mnie ;)
parabole:
Ja się nieźle bawię z nauką za to :(
miało być zdjęcie na stole dla mnie ;)
shavana
3 miesiące temu
właśnie chcę cię przeprosić, ale nie ma żadnych zdjęć i szczerze to się cieszę ponieważ dostałabym zawału...:D
shavana: właśnie chcę cię przeprosić, ale nie ma żadnych zdjęć i szczerze to się cieszę ponieważ dostałabym zawału...:D
parabole
3 miesiące temu
dobra, dobra ;* nie musiałem być chyba zazdrosny podczas tego wieczoru? ;>
parabole: dobra, dobra ;* nie musiałem być chyba zazdrosny podczas tego wieczoru? ;>
shavana
3 miesiące temu
myślę że nie :D jedynie mi ostro odwalało. tak to jest jak się łączy...
shavana: myślę że nie :D jedynie mi ostro odwalało. tak to jest jak się łączy...
parabole
3 miesiące temu
myślisz, że nie? ;) w tym wdzianku na nowym zdjeciu byłbym ;)
parabole: myślisz, że nie? ;) w tym wdzianku na nowym zdjeciu byłbym ;)
Dodaj komentarz
Poleć to zdjęcie znajomym

Podaj swój adres e-mail
Podaj adresy e-mail znajomych
Napisz wiadomość
Przepisz kod z obrazka:









jasu
3 miesiące temu
ja też nie znam osoby głupszej od siebie ;]
Babciu droga fajne skrzypeczki :P
jasu: ja też nie znam osoby głupszej od siebie ;]
Babciu droga fajne skrzypeczki :P